Dziś przepis na ogórki kwaszone lub jak ktoś woli małosolne – to zależy od czasu kiszenia :) Najlepsze kiszone ogórki wychodzą na solance z Kołobrzegu (my używamy wody ze źródełka przy moście nad Parsętą) – takie zazwyczaj robimy – ale w zastępstwie może być oczywiście woda z solą.

Skład:

ogórki
sól
koper
czosnek
korzeń chrzanu
gorczyca

Wykonanie:

Ogórki starannie myjemy, każdego nakłuwamy kilkukrotnie widelcem (lub innym szpikulcem) i ciasno układamy w słoikach. Do każdego słoika dodajemy kilka ziarenek gorczycy (ok. 10), ząbek czosnku, mniej więcej 2 gałązki (kwiatostany z łodyżkami) kopru oraz kawałek (ok. 3 cm) chrzanu i zalewamy wodą z solą (na jeden litr wody – 1 czubata łyżka soli ważonej – kamiennej, czy morskiej musi być trochę więcej). Szczelnie zamykamy i odstawiamy na kilka dni.
Nakłucie ma nie dopuścić do powstawania ogórków pustych w środku, co się zdarza zwłaszcza gdy kisimy ogórki szybko (w wysokiej temperaturze), a one same mają stosunkowo grubą skórkę.
Podane ilości czosnku, gorczycy, kopru i chrzanu są raczej orientacyjne i drobne od nich odstępstwa nie powodują drastycznych zmian w smaku ogórków (choć pewnie znajdą się i tacy, którzy skłonni byliby z tym polemizować ;-) ). Dodatkowo można do kiszenia dodać także liści chrzanu lub winogrona (nie każdego).
Na koniec jeszcze uwaga dla miłośników ogórków małosonych. Przyspieszyć kiszenie można poprzez trzymanie naczynia z ogórkami w wysokiej temperaturze i niezamykanie go. Należy jednak dbać, by ogórki były całkowicie zatopione (przycisnąć je czymś ciężkim) oraz przynajmniej raz dziennie usuwać osad, tworzący się na wierzchu. Naszym zdaniem ogórki małosolne w tak przypieszonym procesie nadają się do spożycia już po 3 dniach, ale znamy też takich miłośników, którzy wyjadają je nawet przed upływem 2 dni… ;-)